W dziesiątym miesiącu życia większość maluchów po raz pierwszy samodzielnie staje na nóżkach. Kiedy dziecko poczuje się na nich pewniej i coraz śmielej zacznie poruszać się po mieszkaniu, należy zacząć rozglądać się za pierwszymi bucikami. Jak wybrać te najlepsze?
Zazwyczaj ten epokowy moment ma miejsce w łóżeczku. Pewnego dnia zauważysz, że malec podciąga się do pozycji pionowej, trzymając się za szczebelki. Ale może też wstać, przytrzymując się czegokolwiek – kolan taty, szafki w kuchni czy krzesła. W 11.–12., a najczęściej dopiero w 14.miesiącu życia dziecko coraz częściej próbuje chodzić samodzielnie, najchętniej trzymając się ręki mamy. Im częściej pozwolimy dziecku chodzić na boso, tym lepsze będą w przyszłości możliwości, dynamika i sprawność stopek oraz całego ciała.
Ważne ! Na tym etapie nauki brzdąc powinien chodzić na boso. Dzięki temu łatwiej będzie mu utrzymać równowagę. Jeśli jest zimno, możesz założyć dziecku skarpety antypoślizgowe. Kapcie ani buty nie są mu jeszcze potrzebne.
Kiedy kupić pierwsze buciki dla dziecka?
Najlepszym momentem jest ten, kiedy malec chodzi już na tyle sprawnie, że porusza się samodzielnie nie tylko po domu, ale też na spacerach. Pierwsze buciki nie mogą być za duże ani za małe. Warto w tym celu skorzystać ze specjalnej miarki, która mierzy długość i tęgość stopek. Można ją znaleźć w dobrych sklepach obuwniczych. Jeśli sklep, w którym zamierzasz kupić dziecku buty, nie dysponuje takim „sprzętem”, pozostaje stary babciny sposób. Spokojnie, on wcale nie jest zawodny! Najłatwiej jest przyłożyć do stopki dziecka patyczek i oznaczyć na nim jej długość, a następnie uciąć. Taką miarkę wkłada się do buta. Ważne, żebyś w sklepie dysponowała takim „domowym pomiarem”, bo po założeniu dziecku przypadkowego obuwia nie dowiesz się, czy jest dla niego dobre. Roczny maluch nie powie tobie przecież, że coś go na przykład uwiera. Dziecko może sprawnie poruszać się między fascynującymi dla niego sklepowymi półkami w za dużych butach, zanim je po prostu zgubi. Najlepiej dobierać rozmiar poł centymetra większy niż długość stopy. Dobre buty powinny również łatwo wchodzić na małą nóżkę. Przy zakupie bucików dziecko koniecznie musi być obecne. Niech nie korci cię, by zostawić malca z babcią czy opiekunką i pójść do sklepu z patyczkiem czy wyciętą z papieru odrysowaną stopką. Dziecięce nóżki mogą być mniej lub bardziej pulchniutkie, a także różnić się wysokością podbicia. Ich naturalnego kształtu nie odzwierciedli żaden szablon, zatem wspólna wyprawa do sklepu jest konieczna. Kiedy dziecko ma już na nóżkach nowe buty, należy sprawdzić, czy na pewno są dobrze dopasowane. Sprawdzamy, czy są właściwie zapięte i zachęcamy dziecko do małej gimnastyki. Dobrze żeby dziecko pobiegało, przykucnęło, usiadło i wstało. Obserwujemy, czy nie pojawiają się jakieś problemy, np. czy dziecko dziwnie stawia stopy lub ma problem z ich podnoszeniem. Musimy również pamiętać, aby średnio raz w miesiącu sprawdzać, czy buty nie są za małe. To nie mit, że dziecko z dnia na dzień może zmienić rozmiar stopy. W pierwszych latach życia dziecka zaledwie w ciągu roku jego noga rośnie o dwa, trzy numery. Przyzwyczajone do bucików dziecko może pewnego dnia kategorycznie odmawiać jego założenia i sygnalizować, że noszenie go sprawia mu bol. Oglądamy także rajstopki i skarpetki, czy nie mają dziur w miejscu dużego palca od stop, co mogłoby sugerować, że buty są za małe. Nawet gdy smyk ma bardzo wygodne obuwie, codziennie powinien pochodzić trochę boso. Najlepsze są do tego miękkie dywany i wykładziny, a latem trawa i piasek.
Na co zwracać uwagę przy zakupie butów?
Skończyły się czasy twardych, sztywnych, wysokich za kostkę trzewików (typu but narciarski), które blokowały ruchy dziecka. Maluch siadając, raczkując czy klękając, musi czuć się swobodnie. Koniecznie stosuj te same zasady do butów używanych w przedszkolu, szkole i domu – przecież to w nich dziecko spędza najwięcej czasu. Najlepiej na początku kupować buciki sportowe, sznurowane, które w czasie chodzenia dopasowują się do kształtu stopy i ruchu.
Czy to płaskostopie?
Na początku dzieci mają koślawe stopki, ponieważ mięśnie podeszwy są jeszcze słabe. Oznacza to, że stopka jest płaska, całą podeszwą dotyka podłoża. Jest to płaskostopie fizjologiczne, czyli prawidłowe. Jest to moment, kiedy musimy pozwolić dziecku na dużą porcję ruchu, bieganie, skakanie, wspinanie. Im więcej ruchu na boso, w skarpetkach, w miękkim, dobrze dobranym obuwiu, tym szybciej prawidłowo wzmocnią się mięśnie stop. Podbicie kształtuje się do 3.–4. roku życia. Stopniowo znika wtedy podściółka tłuszczowa na podeszwie, a części stopy wzmacniają się i stają się bardziej elastyczne i stabilne, tzn. dobrze trzymają stópkę, nie ograniczając przy tym jej ruchów oraz nie usztywniając za bardzo pięty.
Pierwsze buciki powinny być :
- Stabilne, tzn. dobrze trzymać stópkę, nie ograniczając przy tym jej ruchów oraz nie usztywniając za bardzo pięty. Zapiętek powinien być elastyczny, bo inaczej buty będą dla stopek jak imadło. Z reguły lepiej stabilizują stopę buty wiązane i takie są najlepsze dla małych dzieci. Buty na rzepy są przede wszystkim wygodne w zakładaniu dla starszych malców, którzy już samodzielnie się ubierają. Zbyt sztywna cholewka utrudnia chodzenie.
- Giętkie, tzn. mieć sprężystą podeszwę, która „łamie się” przy wyginaniu mniej więcej w jednej trzeciej długości od przodu (tam gdzie zginają się paluszki dziecka); w okolicy śródstopia podeszwa może być twarda.
- Dłuższe o centymetr od stópki dziecka.
- Jak najwęższe, bo wtedy stopa się nie koślawi.
- Z zaokrąglonym noskiem, który pozwala na swobodne poruszanie paluszkami.
- Wyściełane w środku skórą lub innym naturalnym bądź „oddychającym” materiałem, który chroni stopę przed nadmiernym poceniem, a więc i przed rozwijaniem się wewnątrz buta drobnoustrojów chorobotwórczych.
- Lekkie, by chodzenie w nim nie sprawiało trudności i nie męczyło dziecka; „zważ” kilka par butów w dłoniach, a szybko się zorientujesz, jaka jest optymalna waga dobrych butów dla dziecka.
- Estetycznie wykonane – tu duży plus dla elementów odblaskowych, które przydają się zwłaszcza zimą, gdy szybko robi się ciemno.
- Ciepłe – wybierając obuwie na jesień lub zimę, zwracaj uwagę na grubość podeszwy, która będzie chroniła stopę przed chłodem. Pamiętaj, że zbyt głęboki protektor na podeszwie będzie szybko łapał błoto lub śnieg, co utrudni dziecku chodzenie; sprawdź również, czy wewnątrz buta nie ma sztywnej twardej wkładki; może ona utrudniać chodzenie i sprzyjać deformacji stopy.
Jeśli dziecko ma więcej niż 4 lata i dalej widoczny jest płaski zarys stopy, malucha powinien zobaczyć ortopeda. Najczęściej zaleca się wtedy ćwiczenia i ewentualnie wkładki do bucików. Nie wolno zakładać dziecku bucików po starszym rodzeństwie, gdyż stwarza to niebezpieczeństwo przejęcia ewentualnych problemów ortopedycznych. Zdarza się bowiem, że wnętrze obuwia jest zdeformowane przez innego malca, a to może źle wpłynąć na rosnące stopki twojego dziecka. Dodatkowo niektóre buty, zwłaszcza te ze sklepów z używaną odzieżą, mogą kryć „niespodzianki”, np. grzyby.
Warto też zwrócić uwagę na tzw. Symetrię stopek, tzn. czy dziecko stawia jednakowo obie nóżki. Można to zweryfikować, oglądając podeszwy dłużej noszonych bucików. Powinny być starte tak samo w obu bucikach. Jeśli tak nie jest, należy udać się z dzieckiem do ortopedy. Na butach nie warto oszczędzać, zwłaszcza kiedy trwa okres wzrostu stópek– to inwestycja w zdrowe stopy malucha.
Agnieszka Grochowska /artykuł w Mamy Czas Wydawnictwo FORUM Sp. z o.o./